Agnieszka Woźniak-Starak ma za sobą trudne miesiące. Gdy w sierpniu 2019 roku tragicznie zginął jej ukochany mąż Piotr, wycofała się z życia publicznego. Po jakimś czasie udzieliła wywiadu Dorocie Wellman, w którym przyznała, że jest gotowa na nowe doświadczenia. Wkrótce potem wróciła do pracy, najpierw do newonce.radio, a potem także na antenę TVN. Teraz zdobyła się na
Agnieszka Woźniak-Starak powoli wraca do życia publicznego. Dziennikarka angażuje się we wszystko, co związane jest z ostatnim filmem jej zmarłego męża, Piotra Woźniaka-Staraka. Kinomani z niecierpliwością czekają na premierę Ukrytej gry, która pojawi się na dużych ekranach w listopadzie tego roku. Agnieszka Woźniak-Starak ujawniła, jak wyglądały kulisy produkcji
To był najczarniejszy moment w życiu Agnieszki Woźniak-Starak. Dziennikarka odebrała telefon, który kompletnie zmienił jej życie. To właśnie wtedy dowiedziała się o śmierci swego męża, znanego producenta filmowego. Przypomnijmy, że Piotr Woźniak-Starak zginął w wyniku tragicznego wypadku, do którego doszło w nocy z 17 na 18 sierpnia. Znany producent filmowy…
Piotr Woźniak-Starak zaginął 18 sierpnia na jeziorze Kisajno. Mimo prowadzenia czynnych poszukiwań, zaangażowania prywatnych poszukiwaczy oraz rozgłosu medialnego, niestety miliarder został odnaleziony martwy. Jak wiadomo mężczyźnie towarzyszyła szerzej nieznana 27-latka z Łodzi.
W niedzielę nad ranem mąż Agnieszki Woźniak-Starak wybrał się na przejażdżkę łódką, w czym towarzyszyła mu 27-letnia mieszkanka Łodzi. Wieczorem Fakt24.pl poinformował o wypadku na
Agnieszka Woźniak-Starak: „Naprawdę daję radę” Agnieszka wspomniała, że jej słowa nie mają na celu wzbudzić kolejnej fali współczucia. Prezenterka wyjaśniła, że często nie zwracamy uwagi na to, co mamy obok i w tym świątecznym czasie powinniśmy szczególnie docenić obecność bliskich nam osób.
Woźniak-Starak o śmierci męża: "Był szalony, zapłacił najwyższą cenę". Dziennikarka Agnieszka Woźniak-Starak postanowiła odnieść się do medialnych doniesień i sama opisała ostatnie chwile z mężem. Na Instagramie wyznała, że żyje teraz jak w w filmie, w którym nikt nie chciałby grać. Od tragicznego wypadku na jeziorze
xLfJ. Syn Krzysztofa Ibisza potknął się o hulajnogę i uszkodził sobie rękę. W efekcie nieszczęśliwego wypadku nastolatek został przewieziony na SOR, o czym informowała na swoich mediach społecznościowych Anna Nowak-Ibisz. Teraz sam prezenter odpowiedział na pytania o stan młodego Ibisza. Okazuje się, że niezbędna będzie rehabilitacja. Syn Anny Nowak-Ibisz i Krzysztofa Ibisz miał wypadek Była żona Krzysztofa Ibisza, Anna Nowak-Ibisz, opublikowała 23 lipca niepokojący wpis. Prezenterka ujawniła, że jej syn miał wypadek. Vincent potknął się o porzuconą na chodniku hulajnogę. „Dzień zaczął się super, a potem młody zaliczył upadek, potworny ból w łokciu, karetka i SOR… czekamy na wyniki, ale dobrze to nie wygląda…”, opisywała zrozpaczona mama chłopca. W wyniku niefortunnej sytuacji chłopak skończył z ręką w gipsie. Mama Vincenta skorzystała z okazji, aby zaapelować do obserwujących. Chodzi o zostawianie podobnych pojazdów w miejscach, gdzie mogą stanowić poważne zagrożenie. „Hej, mam prośbę, nie zostawiajcie porzuconych hulajnóg w poprzek dróg i chodników, to tak niewiele kosztuje, żeby odstawić je w bezpieczne miejsce na pobocze. Wasi kumple mają potem wakacje do bani, połamane ręce, nogi, szczęki… Pomyślcie o tym, proszę. Trzymajcie kciuki i odstawiajcie hulajnogi na bok (...) Także taki mam apel! Uważajcie na siebie i na wertepy na drogach. Wakacje to piękny czas, szkoda go na złamania i wypadki, z wizytami po szpitalach i gipsem w tle.” Czytaj także: Wypadek brutalnie przerwał karierę Tomasza Golloba. Jak dzisiaj wygląda życie utytułowanego żużlowca? Krzysztof Ibisz o wypadku syna. Jak czuje się Vincent? Prezenter w rozmowie z JastrząbPost zdradził, że była żona od razu poinformowała go o wypadku syna, do którego doszło podczas wakacji nad morzem. Z tego powodu Krzysztof Ibisz nie był w stanie być przy Vincencie, lecz swoich najbliższych wspierał na odległość z Warszawy. „Dostałem telefon od Ani, bo oni są teraz na Półwyspie Helskim. Od razu zadzwonili, więc jakby byłem przy tym obecny. Tylko telefonicznie, bo ja akurat byłem w Warszawie”, tłumaczył. Przy okazji wyjawił, jak czuje się nastolatek po wypadku. Niestety, wymagana będzie rehabilitacja. „Czuje się dobrze, ręka jest unieruchomiona, bo do mnie tak piszą SMS-y moi znajomi – „bardzo ci współczuję” – cóż, no zdarzają się w życiu młodego człowieka takie rzeczy. Zwłaszcza chłopaka, który kocha sport, że zwichnie rękę, że złamie... No tak się stało, bardzo wszyscy współczujemy (...) Vincentowi, ale jest opatrzony, ręka jest unieruchomiona, czeka go rehabilitacja. No, ale w życiu młodych ludzi takie rzeczy się dzieją.” Trzymamy kciuki i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! Sprawdź również: Co dziś robi Piotr Galiński? Dwanaście lat temu zniknął z Tańca z gwiazdami! Krzysztof Ibisz, Vincent Ibisz, rok, Taniec z gwiazdami Fot. ADAM JANKOWSKI/REPORTER @
Agnieszka Woźniak-Starak doznała poważnej kontuzji, która na długo utrudni jej codzienne życie, nie mówiąc o aktywności fizycznej. Mąż gwiazdy dodał zdjęcie ze szpitala i ujawnił, co się stało. To już kolejny taki wypadek w rodzinie gwiazdy TVN. Pechowy zbieg okoliczności? Reakcja fanów nie pozostawia złudzeń: „Nieszczęścia chodzą parami”.Ta wiadomość wywołała falę poruszenia wśród internautów. Okazało się, że prowadząca Big Brother uległa wypadkowi. Niestety, nie skończyło się na kilku siniakach — Agnieszka Woźniak-Starak była zmuszona udać się po pomoc do szpitala. Przez cały czas gwieździe towarzyszył jej mąż, Piotr Woźniak-Starak, który wspierał ukochaną w trudnych chwilach. To właśnie mężczyzna powiadomił opinię publiczną o zajściu. Wyjawił również, co dokładnie stało się tamtego feralnego dnia. Trudno uwierzyć, ale to nie pierwszy raz, kiedy w domu pary doszło do nieszczęścia! Zaledwie kilka dni wcześniej ktoś inny został poszkodowany. Jak podaje Agnieszka Woźniak-Starak jakiś czas temu poinformowała na Instagramie o wypadku swojego męża. Piotr Woźniak-Starak doznał poważnej kontuzji — prawdopodobnie podczas treningu — w wyniku której musi poruszać się o kulach. Teraz w domu małżeństwa doszło do kolejnego nieszczęścia. Tym razem to Piotr Woźniak-Starak powiadomił o pechu, jaki stał się udziałem jego partnerki. Okazało się, że gwiazda TVN ma poważny uraz ręki! Mąż Agnieszki Woźniak-Starak opublikował zdjęcie, na którym widać małżonków siedzących w szpitalnej poczekalni. On ma opatrunek na nodze, ona — unieruchomioną rękę na temblaku. Zmęczona dziennikarka opiera głowę na ramieniu ukochanego. Internauci stanęli na wysokości zadania — w komentarzach próżno szukać hejtu albo złośliwości, jest za to mnóstwo wsparcia dla poszkodowanych małżonków. Z powodu nietypowych okoliczności — i mąż, i żona w krótkim czasie doznali kontuzji — komentatorzy pozwolili sobie również na kilka żartobliwych uwag. — O matko, ależ jesteście fajowi.— To jest prawdziwe „łączę się z Tobą w bólu”.— „Nieszczęścia chodzą parami”, dużo zdrówka — pisali na pewnym momencie jedna z fanek zapytała Piotra Woźniaka-Staraka, co właściwie stało się jego żonie. Mężczyzna szybko odpisał komentatorce, a odpowiedź wprawiła internautów w stupor. Raczej nie tego się spodziewali! Co się stało z Agnieszką Woźniak-Starak?Dlaczego Agnieszka Woźniak-Starak uszkodziła rękę? Jak czytamy na zatroskana fanka przypuszczała, że powodem kontuzji gwiazdy TVN był upadek z konia. Musiała naprawdę się zdziwić, kiedy Piotr Woźniak-Starak odpisał, że jego ukochana spadła, ale… ze stołu!Nie wiadomo, czy Piotr Woźniak-Starak tylko żartował, czy gwiazda TVN rzeczywiście dała się ponieść dobrej zabawie i wykonała dla swojego męża taniec na stole. To naprawdę wspaniale, że Agnieszka Woźniak-Starak z partnerem nie tracą poczucia humoru nawet w tak trudnych chwilach i zawsze mogą na siebie zakochanym szybkiego powrotu do zdrowia!ZOBACZ ZDJĘCIA AGNIESZKI WOŹNIAK-STARAK Z MĘŻEM:fot. @aga_wozniak_starakNiedawno Piotr Woźniak-Starak doznał kontuzji nogi, a teraz pech dopadł jego żonę. fot. @aga_wozniak_starakCzy Agnieszka Woźniak-Starak spadła z konia? A może rzeczywiście tańczyła na stole, jak twierdzi jej mąż?fot. @pwsasAgnieszka Woźniak-Starak i Piotr Woźniak-Starak przechodzą właśnie trudny okres — oboje doznali kontuzji. ZOBACZ TEŻ:Papuga wychowała się z psami i zachowuje się jak jeden z nich. Potrafi nawet szczekaćAgnieszka Kotulanka w młodości. Aktorka była piękna i miała u stóp cały światŻona Jurka Owsiaka wyjawiła, kto miał zastąpić go w WOŚP. Jej słowa są niezwykle poruszająceDaniel Martyniuk się rozwodzi, koniec rodzinnej sielanki. „Fu** off z taką dziewczyną!”Młodzi chłopcy nie mają wstydu. Składają Roksanie Węgiel onieśmielające propozycjeźródła:
Agnieszka Woźniak-Starak jest znaną polską dziennikarką. Swoją karierę zaczynała jeszcze w radiu, a później współpracowała z telewizją TVP. Od 2013 r. dziennikarka związała się ze stacją TVN, w której prowadziła wiele programów. W 2015 r. celebrytka zaręczyła się z producentem filmowym Piotrem Woźniakiem-Starakiem, a już w sierpniu 2016 r. odbył się ich ślub. Małżeństwo było bardzo szczęśliwe, do czasu tragicznego wypadku na jeziorze Kisajno. Agnieszka Woźniak-Starak po raz pierwszy wyznała, co działo się z nią po śmierci męża 18 sierpnia 2019 r. okazało się, że Piotr Woźniak-Starak zaginął na jeziorze Kisajno niedaleko Giżycka na Mazurach. Okazało się, że wypadł z motorówki i ślad po nim zaginął. Po kilku dniach poszukiwania płetwonurkowie odnaleźli ciało producenta. Wszystkie oczy zwrócone były wówczas na Agnieszkę Woźniak-Starak, która odsunęła się w cień. Dziennikarka zniknęła z telewizji i mediów społecznościowych i przez kilka miesięcy nie było o niej nigdzie słychać. Dopiero po jakimś czasie prezenterka postanowiła powrócić do pracy. Najpierw do Newonce radio, a następnie została współprowadzącą program "Dzień dobry TVN" wraz z Ewą Drzyzgą. Jak do tej pory Agnieszka Woźniak-Starak starała się unikać tematów związanych z mężem w mediach, jednak ostatnio zrobiła wyjątek. Na antenie Newonce radio zdradziła, jak zareagowało jej ciało po tych tragicznych wydarzeniach. Agnieszka Woźniak-Starak "Sama na sobie poczułam, jak wiele zależy od tego, co siedzi w naszej głowie. Kiedyś miałam dużo dolegliwości bólowych. Kręgosłup, różne rzeczy. Miałam złamaną rękę, która bolała mnie po operacji. Różne rzeczy się działy" - zaczęła. I dodała: "Pod wpływem bardzo silnych przeżyć emocjonalnych, bardzo silnego wydarzenia w moim życiu, moje ciało się zresetowało. Nagle przestałam mieć te dolegliwości, wszystko przestało mnie boleć. Jestem przekonana, że wychodziło to gdzieś z głowy. Głowa ma ogromny wpływ na nasze ciało" - powiedziała Agnieszka Woźniak-Starak. Foto: Marek Ulatowski / MW Media Agnieszka Woźniak-Starak i Piotr Woźniak-Starak Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@ Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Agnieszka Woźniak-Starak ujawniła na Instagramie, jak spędzi drugą rocznicę śmierci męża. Dziennikarka i prezenterka radiowo-telewizyjna pojawi się tego dnia na Top of the Top Sopot Festival 2021. Poprowadzi ona imprezę razem z Gabi Drzewiecką, Pauliną Krupińską i Marcinem tę potwierdzili organizatorzy festiwalu w Sopocie. Warto dodać, że ostatnie pary zdjęcie udostępnione przez Agnieszkę Starak-Woźniak zostało zrobione na sopockim festiwalu w roku Woźniak-Starak po śmierci Piotra Woźniaka-Staraka przez pewien czas nie udzielała się na mediach społecznościowych. Kolejny wpis zamieściła miesiąc po wypadku, 13 września 2019. Podziękowała w nim za wsparcie udzielone jej podczas tego trudnego że chociaż Piotr Woźniak-Starak nie jest w jej życiu obecny fizycznie, to pozostawił po sobie ogrom miłości i przyjaciół, którzy wspierali ją w trudnych chwilach. Dzięki ich opiece nie czuła się dziś piękną magnolię, którą zasadzę w ogrodzie. Nie wstawię zdjęcia Piotrka, nie dam rady. Nie wiem, czy w ogóle wstawię tu jeszcze kiedyś jakieś zdjęcie, to jest teraz zupełnie nieważne. Ale ważni jesteście wy. Wasze wsparcie, energia, którą mi wysyłacie, dajecie mi siłę. Dziękuję - napisała Agnieszka także: "Odbije się na budżecie każdego Polaka". Od
Minęło już półtora miesiąca od tragicznego wypadku Piotra Woźniak-Staraka. Dopiero teraz jego żona, Agnieszka Woźniak-Starak opisała noc z 17 na 18 sierpnia. Zabrała głos ponieważ w mediach zaczęły pojawiać się nieprawdopodobne kłamstwa. Nieprawdziwe informacje w mediach Od kilku dni w mediach zaczęły pojawiać się nieprawdziwe informacje na temat feralnej nocy wypadku Piotra Woźniak-Staraka. Portale donosiły, jakoby dziennikarka była przesłuchiwana w prokuraturze. Podczas zeznania ze łzami w oczach miała twierdzić, że o wypadku dowiedziała się dopiero, kiedy wracała z rodzicami do Warszawy. Te twierdzenia okazały się kłamstwem. Agnieszka Woźniak-Starak nigdy nie otrzymała wezwania do prokuratury. Nie wróciła też do Warszawy, dopóki nie zakończono poszukiwań. W swoim poście wspomniała też, że te fałszywe informacje bardzo ją przytłaczają. Również w odpowiedziach na liczne komentarze fanów pisała, że to, co dzieje się obecnie w mediach ją przerasta. Dlatego też postanowiła wreszcie zabrać głos w tej sprawie. Nie kryła też ogromnej wdzięczności za wsparcie, które płynie do niej z całej Polski. Jak sama stwierdziła, słowa nie wyleczą, ale bardzo pomagają. W swojej wypowiedzi dziennikarka gorąco dziękowała też swoim bliskim oraz wyraziła wsparcie dla nowej prowadzącej Big Brother oraz całej ekipy programu. Fragment postu Agnieszki Woźniak-Starak "Od kilku dni czytam wszędzie, że byłam wezwana na przesłuchanie do prokuratury, że ze łzami w oczach opowiadałam o tym, że dowiedziałam się o wypadku gdy wracałam z rodzicami do Warszawy, miałam tam ponoć ważne spotkanie. Nic z tego nie jest prawdą, ale po co pisać prawdę, jeśli można dać pole kolejnym insynuacjom, a co za tym idzie kolejny artykułom. Nieważne, że ktoś cierpi. Jaka jest prawda? 17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął. Od teraz urodziny mojego Taty już zawsze będą rocznicą śmierci mojego Męża, będę się z tym mierzyć co roku. Nigdy nie byłam wezwana do prokuratury na przesłuchanie. Składałam zeznania na miejscu na Fuledzie, gdzie byłam odkąd przyjechaliśmy tam razem z Piotrkiem z Sopotu. I zostałam do samego końca szukając Go ze wszystkimi, którzy przyjechali nas wesprzeć w najgorszych dniach naszego życia." - pisze na Instagramie Agnieszka Woźniak-Starak. Pod postem pojawiły się liczne komentarze wsparcia, na które dziennikarka odpowiedziała. Fani i osoby publiczne podnosiły ją na duchu i zapewniały, że są z nią całym sercem. View this post on Instagram Ironią losu moje życie zamieniło się ostatnio w film, w którym nikt z Was nie chciałby grać. Celowo używam słowa “grać”, bo tragedia moja i mojej rodziny stała się sprawą publiczną, w której wszyscy musimy się teraz odnaleźć i żyć dalej. To nie jest normalna sytuacja, przeżywanie żałoby na oczach tylu ludzi. I na pewno nie pomaga. Ale to, co zawsze można zrobić dla kogoś w obliczu takich chwil, to dać mu trochę spokoju i wsparcia, które na szczęście mam od swoich bliskich. I od Was też, za co bardzo dziękuję. Wiem dobrze, jak działają media. Razem z Piotrkiem byliśmy częścia tego świata, więc nie kłócę się z tym, że nadal jesteśmy w nim obecni. Nie godzę się jedynie na pisanie nieprawdy. Wydaje mi się, że mam do tego prawo, bo to przecież jest moje życie. Ja jestem i czuję. Od kilku dni czytam wszędzie, że byłam wezwana na przesłuchanie do prokuratury, że ze łzami w oczach opowiadałam o tym, że dowiedziałam się o wypadku gdy wracałam z rodzicami do Warszawy, miałam tam ponoć ważne spotkanie. Nic z tego nie jest prawdą, ale po co pisać prawdę, jeśli można dać pole kolejnym insynuacjom, a co za tym idzie kolejny artykułom. Nieważne, że ktoś cierpi. Jaka jest prawda? 17 sierpnia wieczorem byliśmy z moimi rodzicami na kolacji. W nocy 18 sierpnia zginął mój Mąż. 18 sierpnia to dzień urodzin mojego taty, mieliśmy spędzić go wszyscy razem. Nie zdążyliśmy. Piotrek miał na Mazurach mnóstwo znajomych, uwielbiał pływać motorówką w nocy. Ja nie, dlatego zostałam w domu i poszłam spać. Tak, był szalony i zapłacił za to najwyższą cenę. O 5 rano obudził mnie telefon, że Piotrek zaginął. Od teraz urodziny mojego Taty już zawsze będą rocznicą śmierci mojego Męża, będę się z tym mierzyć co roku. Nigdy nie byłam wezwana do prokuratury na przesłuchanie. Składałam zeznania na miejscu na Fuledzie, gdzie byłam odkąd przyjechaliśmy tam razem z Piotrkiem z Sopotu. I zostałam do samego końca szukając Go ze wszystkimi, którzy przyjechali nas wesprzeć w najgorszych dniach naszego życia. Tyle. Na koniec mam prośbę do mediów, żeby z szacunku do naszej rodziny dały nam odetchnąć od wszelkich nieprawdziwych informacji. Film się już dawno skończył, światła na sali zgasły. Pora iść do domu. A post shared by Agnieszka Woźniak-Starak (@aga_wozniak_starak) on Oct 6, 2019 at 12:32pm PDT
agnieszka woźniak starak o wypadku